Oprócz
lokat progresywnych oraz lokat o super wysokim oprocentowaniu można
spotkać jeszcze jeszcze inny sposób na mamienie potencjalnych
klientów. Jest nim dokładanie
do świetnie oprocentowanej lokaty dodatkowego prezentu.
Jakby dwucyfrowy haczyk to było jeszcze za mało. Może iPhone drogi
kliencie, albo nowy modem, no chyba, że lubi Pan kawę to damy
ekspresik.
Bitwa o nowych
klientów może przybierać różne oblicza. Obok programu negocjator
o którym pisałem wczoraj, w tym samym banku Idea można natknąć
się na odrobinę mniej oprocentowaną lokatę bo 'tylko' do 18,2%,
ale za to z dodatkowym prezentem. Ba, taki prezent możemy sobie nawet
wybrać.
Oczywiście takie
promocje są albo zagwiazdkowane (patrz obrazek we wczorajszym
poście) lub opatrzone malutkimi cyferkami jak dzisiejsza. A to jak
zwykle oznacza spełnienie dodatkowych warunków promocji. Jakież
warunki może stawiać mikołaj rozdający prezenty?