środa, 14 marca 2012

BGŻ w krainie Oz czyli mamiąca lokata progresywna na 9%


Określenie wyższa kultura bankowości o którą przypisuje sobie Alior bardziej pasuje do BGŻ. Obsługa klienta jest bez zarzutu, odzew natychmiastowy i bardzo rzetelny, wszelkie informacje czy odpowiedzi na reklamacje przesyłane są drogą listową na adres domowy. Alior miałby się z czego uczyć.
Ponadto konto w BGŻ jest o wiele lepsze aliorowskiego, karta kredytowa zdecydowanie najwyżej oprocentowana na rynku. Ale niestety nikt nie jest najlepszy we wszystkim, bo jeżeli chodzi o lokaty to BGŻ zawsze odstaje od reszty. Jak dotąd nie skorzystalem z żadnej i jakoś się na to nie zanosi.
Trzeba jednak przyznać, że w lokatach także BGŻ pnie się w górę. Oferty są coraz ciekawsze ale wciąż w drugiej lidze. W chwili obecnej BGŻ reklamuje lokatę progresywną na 9%. Niestety to za mało, żeby pobić Aliorowski przebój opisywany wczoraj. Dlaczego?
 
Z prostego powodu. Lokaty progresywne to stary sposób na bałamucenie klienta. Marketingowy bełkot, który widać przynosi efekty skoro często ma go w ofercie np. Kredyt bank. Dwie rzeczy odgrywają tutaj rolę: pozytywny wydźwięk słowa progresywny, który kojarzy się z czymś pozytywnym, z rozwojem i postępem oraz magiczna liczba 9%.
Niestety nie polecam tej lokaty. Po pierwsze trwa cały rok. Po drugie jest to lokata progresywna czyli taka, która na początku oferuje ochłapy a dopiero z każdym miesiącem oferuje więcej według poniższej tabeli:

Napisałem jednak na początku, że oferta lokat BGŻ jest coraz lepsza. Jest. Przede wszystkim dlatego, że tak jak w przypadku Alioru mamy mozliwość zerwania lokaty w trakcie trwania bez utraty odsetek. Nie musimy więc blokować naszych środków na długi okres pod karą utraty odsetek w czym lubują się Getin, Open, Idea i cała plejada innych bankozaurusów.
Należy jednak zwrócić uwagę, że w Aliorze lokatę możemy zerwać w dowolnym momencie a w BGŻ tylko po każdym mięsiącu oszczędzania. Problem w tym, że wcześniejsza wypłata z mija się z celem właśnie z tego powodu, że im dalej w las tym lepiej, bo więcej spada na nas kokosów. Pierwsze kokoski są malutkie, wręcz niewarte zawracania głowy, dopiero ostatnie miesiące są naprawdę godne uwagi.
Jakby na to nie patrzeć, zawsze w przypadku każdej lokaty progresywnej, jeżeli mimo wszystko jesteśmy zdecydowani wytrwać w strasznie długim roku do końca, to powinno nas interesować średnie oprocentowanie lokaty. Po uśrednieniu okazuje się, że za dotrwanie do końca otrzymamy w sumie tylko 5,12%. A to oznacza zaledwie około 4,15% netto czyli mniej więcej tyle co obecna inflacja.
Podsumowując jeśli w kontach i kartach BGŻ bije Alior na głowę, tp w lokatach wciąż tylko czarują. Tyle, że to nie ta bajka.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...