Wczoraj w komentarzach pojawił się dość zaskakujący wpis na temat brania kk w ciemno.
Pierwszy raz wyrobiłem kartę kredytową, padło na Santandera. Mam limit
na karcie 6000zł. Muszę do końca marca wydać 1000zł. Proszę o info, jak
korzystać z karty, aby nie narażać się na jakąkolwiek spłatę z
odsetkami. Czy jeśli jutro wydam np. 50 czy 1000 złotych to najlepiej
aby już jutro uzupełnić konto karty o tą sumę? Nie rozumiem mechanizmu
spłata/odsetki.
Wywiązała się później dyskusja na temat korzystania z kart kredytowych. Omawiałem to właściwie kiedyś bardzo szczegółowo i w przeciwieństwie do zdecydowanej większości artykułów tamten wpis jest ponadczasowy. Myślę jednak, że warto go odświeżyć, bo nie wyobrażam sobie jak można żyć bez karty kredytowej i to nawet nie jednej.